W dniach 23-24. marca Członkowie „Sakwy” spotkali się na jubileuszowym, bo już dziesiątym Walnym Zebraniu (WZ), tym razem w podkieleckiej Cedzynie. Zgodnie z corocznym zwyczajem, wiosenne spotkanie poświęcone było w dużej części sprawozdawczości z działań Stowarzyszenia w roku ubiegłym oraz planowaniu. Zamknięcie pierwszych pięciu lat działalności, które będzie mieć miejsce w maju br., zbiegło się z wieloma zmianami, które dojrzewały w każdym z nas.
Kilka osób pożegnało się z „Sakwą” z początkiem roku, ale przyjęliśmy też nowego Członka. Dokonaliśmy też zmian w Organach Stowarzyszenia, co też wynikało z rezygnacji z pełnienia funkcji przez osoby, które nas opuściły. Mamy zatem nowego Prezesa w osobie Przemka Kozickiego oraz jego Zastępcę – Dawida Steca. Obaj koledzy to zasłużeni Członkowie „Sakwy”, organizatorzy Akcji Poszukiwawczych.
Ważne zmiany dotyczą też priorytetów i form działalności Stowarzyszenia, które z jednej strony nadal będą nakierowane na współpracę z Wojewódzkimi Urzędami Ochrony Zabytków i ich Delegaturami oraz Muzeami, ale z drugiej przybierają szczegółowych form, wynikających z naszego dotychczasowego doświadczenia i z oczekiwań – zarówno naszych Partnerów, jak i nas samych. Zmiany te będziemy wprowadzać ewolucyjnie, stopniowo, wciągu bieżącego roku, a będą dotyczyły kwestii statutowych i formy organizacyjnej naszego Stowarzyszenia. Wszystko to po to, by od przyszłego roku umożliwić naszym Członkom działanie w ramach coraz wyżej stawianych celów, a naszym Partnerom (muzeom, konserwatorom, archeologom) wsparcie w ich działaniach – zarówno w kwestii badań terenowych, jak i prac konserwatorskich.

alt
Fot. Przed posiedzeniem. Rozdanie najważniejszych rzeczy: programu obrad i… ciastek 🙂 (fot. Robson82)
Dyskusje dotyczące nowych form działania trwały od wiosny i wykrystalizowały w postaci ciekawych pomysłów, które – mamy nadzieję – będziemy wdrażać w tym roku. O ich efektach będziemy informować na bieżąco. Plany to oczywiście także Akcje Poszukiwawcze, których w tym roku nie zabraknie. Członkowie „Sakwy” przygotowują w tym roku szeroko zakrojone poszukiwania. Na część z nich już pozyskano pozwolenia WUOZ. W przygotowaniu także inne działania, m.in. udział w oczyszczaniu zapomnianych cmentarzy. Na liście tegorocznych pomysłów jest co najmniej kilkanaście pozycji, z których cześć doczekała się już pozwoleń. Jedynym oponentem naszych działań jest w tym roku… wiosna, której spóźnione nadejście trzyma nas na razie „w blokach”. Co prawda, w Cedzynie wyglądało na to, że wiosna puka już do drzwi (fotografia poniżej). Niestety, następne dni po powrocie do domów sprowadziły nas na ziemię, a własciwie na śnieg 🙂
alt
Fot. Uczestnicy WZ w Cedzynie pod Hotelem Uroczysko, w którym odbyło się spotkanie. Od lewej: Michał (Wiślanin), Mariusz (Mario 7), Dawid (Prospektor), Kaska i Przemek (K2kaska), Łukasz (Shin), Grzegorz (Uri), Robert (Robson82), Michał (Pionier), Krzysztof (Krissek) i Wojtek (Rechot). Zdjęcie wykonano w drugim dniu spotkania. Część uczestników wyjechała wieczorem, pierwszego dnia. (fot. Prospektor)
O wszystkich wyżej wymienionych tematach debatowali „Sakwowicze” podczas spotkania w Cedzynie. Oprócz części planistycznej i sprawozdania z ubiegłego roku podjęto kilka operacyjnych uchwał, m.in. dotyczących składek i nazwy Stowarzyszenia. Dyskutowaliśmy również o nowym wizerunku strony internetowej i całkowitym re-brandingu, który będzie spójny z nowymi kierunkami działania. Niedługo będzie to można zauważyć na naszej stronie, ponieważ jej nowym projektem już zajmuje się specjalista. Mamy nadzieję, że wszystkie zmiany, które szykujemy będą atrakcyjne nie tylko dla nas, ale także dla Was – odbiorców naszych informacji. No i mamy nadzieję, że wszystko to, co nam się marzy uda się zrealizować w najbliższym czasie. Trzymajcie kciuki.
Poniżej wybór zdjęć autorstwa naszych kolegów pokazujących nie tylko przebieg WZ, ale i to, co wydarzyło się przed i po spotkaniu, w drodze.
alt
Fot. Część wielkopolska Członków, jadąc na WZ (i wracając), odbyła wycieczkę krajoznawczą po Ziemi Świętokrzyskiej, odwiedzajac m.in. ruiny huty w Samsonowie oraz (widoczny na zdjeciu) słynny Dąb Bartek, koło Zagnańska. Pogoda, jak widać, dawała jeszcze w końcu marca szansę na rychłą wiosnę (fot. Shin).
alt
Fot. Krissek, Pionier, Robson82 i Rechot pod Bartkiem, w drodze do Cedzyny (fot. Shin).
alt
Fot. Powoli zbieramy się w recepcji hotelu, przed obradami (fot. Prospektor)
alt
Fot. Sakwa zasiada obradować (fot. Robson82).
alt
Fot. Obrazki z WZ (fot. Prospektor).
alt
Fot. Obrazki z WZ cd. (fot. Robson82)
alt
Fot. Nieco pod światło, nie tylko rzutnika, ale kogoś widać ;). WZ cd. (fot. Prospektor).
alt
Fot. Przejdźmy do meritum, czyli… Komu wafelka? Kasia częstuje wypiekami… (fot. Prospektor).
alt
Fot. Nawet studenci nie śpią. A wykład trwa już kilka godzin… (fot. Prospektor).
alt
Fot. Szybki telefon Kilera z WZ w sprawie lokalizacji kilku skarbów 😉 (fot. Prospektor).
alt
Fot. Nasz nowy Prezes, Przemek (fot. Robson82)
alt
Fot. Dary z Krakowa do Poznania. Otrzymaliśmy od sekcji Małopolskiej (od Wiślanina – na fotce z prawej – i Mario) piękny album o zabytkach Wielkopolski.
Jeszcze raz dziękujemy! (po lewej Uri; fot. Robson82).
alt
Fot. Po WZ. Jakoś trzeba sie zapakować. Dobrze, że samochód Rechota jest zarejestrowany na 7 osób 🙂
Dzięki Shin, że byłeś ochotnikiem 🙂 (fot. Prospektor).
alt
Fot. Strażnik hotelu (fot. Prospektor).
alt
Fot. Wracajac wstępujemy do Kielc, gdzie odwiedzamy Amfiteatr zlokalizowany w dawnym kamieniołomie Kadzielnia (fot. Shin).
alt
Fot. Scena w amfiteatrze Kadzielnia w Kielcach. To tu od lat organizowane sa m.in. Festiwale Piosenki Harcerskiej.
alt
Fot. Jedziemy następnie do Jaskini „Raj”. Niestety, tu zdjeć nie wolno robić. Musicie nam zatem uwierzyć, że warto tu przyjechać.
Obok Jaskini Niedźwiedziej w Kletnie, to druga tak piękna jaskinia z bogatą szatą naciekową w Polsce (fot. Shin).
alt
Fot. Z uporem wypatrujemy wiosny, ale ta mówi nam wciąż „wypchajcie się”.
Wypchany ptaszek w gablocie w pawilonie wejściowym do Jaskinii „Raj” (fot. Shin).
alt
Fot. Ktoś tu szedł i miał ciepłe łapki (fot. Shin).
alt
Fot. Ruiny zamku królowej Bony w Chęcinach – 5 km od Jaskinii „Raj” – są udostępnione do zwiedzania (możliwe wejście na basztę, pierwszą z lewej).
Niestety, po wizycie w jaskinii nie mamy już czasu, ruszamy w drogę do domu (fot. Shin).
alt
Fot. Nareszcie wpadamy na własciwy trop. Zastanawiamy sie czy to jest informacja podana w tygodniach, miesiącach, czy… (fot. Uri)
alt
Fot. Krissek próbował coś przyspieszyć w sprawie wiosny, ale nie drgnęła (fot. Uri).
alt
Fot. Wstępujemy do Zajazdu u Guljana na ciepłą strawę. Polecam barszcz z uszkami (fot. Pionier).
alt
Fot. Koło Konina towarzyszy nam dziwny, „pionowy” zachód słońca. W Poznaniu jesteśmy już po zmroku (fot. Uri).