Co roku staram się odwiedzać Targi Agrotravel w Kielcach. To jedna z lepszych imprez promujących atrakcje turystyczne w Polsce, w tym także prezentujących zabytki. W ramach programu, uczestnicy konferencji biorą udział także – w drugim dniu imprezy – w wyjazdach studyjnych, podczas których prezentowane są sztandarowe „produkty turystyczne” Ziemi Świętokrzyskiej. Tak się zatem składa, że mimo iż na co dzień mieszkam w Poznaniu, w cyklu „Wątki historii” opiszę dziś ponownie miejsce położone na Kielecczyźnie. Chmielnik, bo o nim mowa, to małe miasteczko w południowej części województwa, został włączony w program Agrotravel dzięki tamtejszej synagodze, a ściślej ujmując – dzięki Ośrodkowi Edukacyjno-Muzealnemu „Świętokrzyski Sztetl” zorganizowanemu w jej osiemnastowiecznych murach.

Muzeum gromadzi wiedzę o około stu podobnych miejscowościach, zwanymi „sztetlami” czyli ośrodkami zamieszkałymi przez społeczność żydowską, na terenie przedwojennego województwa kieleckiego. Nie jest to jednak zwykłe muzeum. Po przekroczeniu progu synagogi przenosimy się w świat godny muzeów XXI wieku, w którym stare łączy się z nowym – zasoby historyczne w postaci unikatowego wnętrza i cennych artefaktów związanych z kulturą żydowską zostały zaprezentowane w nowoczesny, interaktywny sposób… Zaczynamy jednak zwiedzanie nie w samej synagodze, lecz u jej stóp, z tyłu budynku. To tu mieścił się kiedyś żydowski cmentarz. Jego początki sięgały połowy wieku XVII, niestety podczas II WŚ został on zniszczony i zlikwidowany przez hitlerowców, a pochodzące stąd macewy i inne elementy nagrobne posłużyły jako surowiec do wybrukowania chodników. Dziś ulokowano tu intrygującą czarną metalową bryłę, do której wejść można wąskimi przesmykami. Cała grupa zwiedzających powoli przenika do środka tej ciekawej konstrukcji, a oczom gości ukazują się jedynie tysiące nazwisk wypisanych srebrnymi literami na czarnym tle wewnętrznych ścian. To nazwiska głów rodzin żydowskich, których los przesądzono podczas eksterminacji żydowskiej społeczności Chmielnika. Tajemne i smutne to miejsce zwane jest przez prowadzących muzeum „domem cienia”. Tu dowiadujemy się o ostatnich dniach żydowskich mieszkańców miasta.

Przewodniczka oprowadzająca nas po terenie synagogi dodaje, że w założeniu muzeum jest niepowielanie powszechnego ograniczenia wiedzy o Żydach w Polsce do holokaustu, eksterminacji i II Wojny Światowej. W kontraście do „domu cienia” usytuowane w synagodze muzeum stanowi „dom światła”, a celem ośrodka jest propagowanie informacji o życiu, nie o śmierci – o dniu codziennym Żydów i o kulturze tego narodu rozwijającej się w Polsce do 1939 roku. Toteż w samej synagodze, być może oprócz pojedynczych zdjęć umiejscowionych w podświetlanych kasetonach, obrazy z jakimi spotykają się zwiedzający pokazują zdarzenia, ulice, budynki i zwykłe dni Chmielnika. Ten pozytywny przekaz i założenie oddzielenia cienia i światła to interesujące, godne pochwały podejście, które bardzo nam się spodobało…

W przedsionku synagogi zostajemy zapoznani z podstawowymi informacjami na temat Chmielnika, historii tutejszej społeczności żydowskiej, a także samej synagogi. Na ścianach umiejscowiono podświetlane szklane panele, przedstawiające m.in. mapę Kielecczyzny z naniesionymi na nią sztetlami. Przewodniczka opowiada także o modlitwie spisywanej na kartce papieru, umiejscawianej zgodnie ze zwyczajem w ścianie domostwa lub świątyni w specjalnym pojemniku, zwanym mezuzą (od hebrajskiego słowa oznaczającego odrzwia, futrynę drzwiową). W judaizmie mezuza ma wartość symboliczną, historyczną i religijną i najczęściej posiada formę małego pojemnika wykonanego z drewna, metalu lub szkła. Zawiera zwinięty w rurkę zwitek pergaminu z naniesionymi dwoma fragmentami Tory (o odnalezieniu przez naszego kolegę modlitwy w ścianie kamienicy w Opatowie pisaliśmy swego czasu na naszej stronie). Tutejsza mezuza to estetycznie wykonany metalowy pojemnik przykręcony przy wejściu do wewnętrznej części świątyni.

Wkraczamy do serca synagogi. Oczom ukazuje się bima (miejsce centralne, w którym odczytywano Torę), która została odtworzona w niespotykanej nigdzie indziej na świecie formie, a mianowicie wykonano ją całkowicie ze szkła, dzięki czemu przypomina świetlną kruchą konstrukcję jakby żywcem przeniesioną z pałacu Królowej Śniegu. Takie jest moje pierwsze skojarzenie. Dziś miejsce to nie służy już modlitwie, odbywają się tutaj prelekcje, koncerty i inne wydarzenia kulturalne.

Zwiedzamy synagogę samodzielnie. Konstrukcja wewnętrzna ekspozycji powoduje nakładanie się różnych przestrzeni i płaszczyzn, nadając obiektowi tajemniczości i zwielokrotniając ilość bodźców. Pięknie prezentują się ekrany szklane, na które rzucane są i wygaszane obrazy, wzmacniane zmieniającą się w całym pomieszczeniu kolorystyką światła. Widać je nad zewnętrznymi korytarzami, a pokazywane na nich stare fotografie nakładają się jedna na drugą, gdy patrzymy na kilka ekranów na raz. To świetny efekt nadaje przestrzeni muzeum pewnej mobilności. Postacie pojawiają się i znikają na ekranach jak mieszkańcy na ulicach Chmielnika. W szklanych gablotach wkomponowanych w czarną ścianę (korelującą z zewnętrznym „domem cienia”) zgromadzono interesujące zbiory – naczynia, menory, zwoje Tory i inne drobiazgi.

Na górze synagogi zatrzymujemy się na moment w małej salce dydaktycznej, gdzie prezentowany jest krótki film, a właściwie teledysk do piosenki żydowskiej, nakręcony na ulicach miasteczka. Świetna i dynamiczna produkcja oraz kapitalna prezentacja miejscowości z jej podwórzami i zakamarkami. Obok oglądamy też pierwszą z trzech dioram ukazującą życie Chmielnika w dzień targowy. Ta kapitalna forma ekspozycyjna nie jest u nas popularną. Spotykam się z dioramą chyba po raz pierwszy. Przez małe okienko zaglądam do dużej skrzyni, w której stworzono model placu targowego wraz z setkami postaci zastygłymi w swych ekspresyjnych pozach. Kompozycja uwzględnia także perspektywę, przez co do złudzenia stwarza głębię prawdziwego, dalekiego obrazu, przypominającego widok z okna chmielnickiej kamienicy. W sumie w synagodze stworzono 3 dioramy odtwarzające sceny z codziennego życia mieszkańców, m.in. także z żydowskiego wesela.

Górna sala zaskakuje jeszcze jednym elementem, na który nie zwróciłem uwagi podziwiając szklaną bimę usytuowaną na parterze. Otóż nad bimą, w płaszczyźnie podłogi sali górnej, zainstalowano szklaną podłogę. Umożliwia ona obserwację świetlnej konstrukcji z zupełnie innej perspektywy. Zwiedzający nieco wahają się przejść po płycie ze szkła, tak jakby obawiali się, że spadną i zniszczą tę misterną konstrukcję. Widok na dół przypomina zatopiony w oceanie statek powietrzny… Wiem, za dużo naoglądałem się filmów s-f, ale sceneria istotnie przywodzi na myśl takie skojarzenia. W końcu oswajam się z „pustką” pod stopami i kilkukrotnie przechodzę po przejrzystej płycie. Kapitalne uczucie i wspaniały efekt wizualny.

Dookoła sali umiejscowiono wystawę fotograficzną przedstawiającą postacie chmielnickich Żydów. Tłem dla prezentowanych kadrów są zaś oryginalnie zachowane we fragmentach malowidła ścienne synagogi. Jako „deser” do duchowej uczty, organizatorzy przygotowali jeszcze występ młodzieżowego zespołu tanecznego. Dziewczęca grupa zaprezentowała się na podświetlonej szklanej podłodze w magicznych, zwiewnych strojach, tworząc dynamiczne przedstawienie połączone z muzyką, która uwypukliła ciekawą akustykę wnętrza. W przerwie występu usłyszeliśmy także kilka piosenek żydowskich wykonanych przez młodą śpiewaczkę. Wszystko na wspaniałym, wysokim poziomie i wszystko zgodnie z założeniami „domu światła”, czyli z tryskającą życiem dynamiką i radością. Na dodatek uczestnicy wyjazdu zostali poczęstowani specjałami żydowskiej kuchni… Czego chcieć więcej?

Wizyta w chmielnickiej synagodze była ucztą dla duszy i ciała w pigułce – wspaniałą wycieczką przez relatywnie mało znaną, a tak przecież historycznie związaną z Polską, kulturę żydowską… Szczerze polecam odwiedziny Chmielnika i „Świętokrzyskiego Sztetla” wskrzeszonego przez chmielnickich muzealników. Warto!

Poniżej dawne i dzisiejsze zdjęcia synagogi:

/Uri/

Informacje dodatkowe:

Ośrodek Edukacyjno-Muzealny „Świętokrzyski Sztetl” oferuje także organizację warsztatów kuchni żydowskiej oraz zajęcia edukacyjne na temat życia codziennego chmielnickich Żydów, w tym zajęcia i spacery edukacyjne dla szkół podstawowych, gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych (pon.-pt. w godzinach 9:00-13:00). Codzienne zwiedzanie: 9:00-16:00. Bilety: normalny 10,-, ulgowy 6,- złotych. Kontakt: 41/3542412 i 734158969; kontakt@swietokrzyskisztetl.pl  Szczegóły na: www.swietokrzyskisztetl.pl  i na Facebooku (SwietokrzyskiSztetl).