W dniach 23.VI (B. Ciało) do 1.VII, w ramach imprezy pieszej Spacerek’2011, przeszedłem (ja, czyli Uri) z kolegą z pracy, Krzysztofem, nasze polskie wybrzeże, ze Świnoujścia na Hel (darowaliśmy sobie Zalew Wiślany, za dużo tam zabudowań Trójmiasta). Razem zajęło to nam 9 dni, w tym 8 dni marszu i 1 dzień regeneracji w Mielnie, razem ponad 380 km. No, a teraz do rzeczy, czyli o tym eksperymencie. Pomyślałem, że zakopię po drodze 100 monet z pozdrowieniami dla poszukiwaczy od Sakwy. Wyglądało to tak, że do małych woreczków strunowych powkładałem dwugroszówki (rozparcelowałem woreczek menniczy, 100 sztuk) wraz z karteczkami, na których widniał wyraźny numer woreczka oraz krótkie pozdrowienia o mniej więcej następującej treści:

Wakacyjne pozdrowienia od Stowarzyszenia Poszukiwaczy Śladów Historii SAKWA. Jeśli znalazłeś tę przesyłkę, proszę daj znać na dosakwy@o2.pl, podaj numer widoczny z lewej strony i miejsce znalezienia. Twój mail opublikujemy na naszej stronie (tu adres)… Życzymy miłej eksploracji… Czy jakoś tak…

No i ruszyliśmy i tak idąc zakopałem 94 woreczki na całym wybrzeżu. Etapy marszu kształtowały się następująco:

Świnoujście – Dziwnów
Dziwnów – Dźwirzyno
Dźwirzyno – Mielno
(Mielno, odpoczynek)
Mielno – Jarosławiec
Jarosławiec – Rowy (dookoła poligonu Wicko)
Rowy – Łeba (przez Słowiński PN, wydmy)
Łeba – Jastrzębia Góra
Jastrzębia Góra – Hel.

Ostatnie 6 sztuk zachowałem na Hel, ale tam zaskoczyła nas parszywa, sztormowa wręcz pogoda i nie miałem już jak ich zakopać. Nic to. W drugi weekend lipca byłem ponownie nad morzem i zakopałem ostatnią szóstkę pomiędzy Ustką a Przewłoką. Tak więc cała setka została zakopana!

A oto miejsca, gdzie zakopane zostały nasze monetarne pozdrowienia (data; numer przesyłki i miejsce zakopania):

23. czerwca:

1-7: Świnoujście plaża główna od granicy niemieckiej do wejścia do portu;
8: Międzyzdroje; pierwszy bar od zachodu;
9: Międzyzdroje; bar na skarpie;
10-11: Międzyzdroje; główna plaża przed molem, od zachodu;
12: Międzyzdroje; przy samym molo;
13-14: Międzyzdroje; główna plaża za molem; od wschodu;
15: Międzywodzie; pierwsze duże zejście;
16: Międzywodzie; bary plażowe;
17: Dziwnów; kanał; ostatnie zejście od strony zachodniej;

24. czerwca:

18: Dziwnów; za kanałem, bar na wydmie (ostatnie zejście);
19: Dziwnówek
20-21: Pobierowo/Pustkowo
22: Trzęsacz, przed głównym wejściem, od zachodu;
23-26: Rewal; przy kolejnych zejściach, przy barach;
27: Niechorze: przy latarni, początek plaży;
28-30: Niechorze; kolejne zejścia z plaży;
31: Pogorzelica – główne zejście;
32-33: Mrzeżyno – za kanałem, od wschodu;

25. czerwca:

34-35: Dźwirzyno – za kanałem, koniec plaży od strony wschodniej;
36-39: Kołobrzeg; plaża zachodnia przed ujściem Parsęty;
40-41: Kołobrzeg; centrum, przed molem;
42-43: Kołobrzeg; centrum, za molem;
44-45: Kołobrzeg; koniec plaży od strony wschodniej;
46: Ustronie Morskie, zejście nr 4
47: Ustronie Morskie, zejście nr 5
48: Ustronie Morskie, molo 1 (od zachodu)
49: Sarbinowo; od wschodu;
50: Chłopy, okolice przystani kutrów, od wschodu;

26. czerwca, Mielno, dzień odpoczynku:

51-60: Mielno, plaża centralna, rożne miejsca;

27. czerwca:

61-62: Unieście;
63: Łazy, zejście za miejscowością, z centrum, od wschodu;
64: Dąbki;
65: Darłówko;

28. czerwca:

66-67: Ustka, wschód (od zachodu znajduje się poligon Wicko);
68: Rowy; zejście pierwsze od zachodu;
69: Rowy; zejście drugie od zachodu;
70: Rowy; zejście trzecie od zachodu;

29. czerwca: etap Rowy-Łeba przez Słowiński Park Narodowy, nic nie zakopane, nie było sensu.

30. czerwca:

71-78: Łeba; plaża centralna, w pobliżu D.W. Neptun;
79: Białogóra, centrum;
80-81: Dębki, centrum;
82-83: Karwia, bar na plaży, centrum;

1. lipca:

84-85: Jastrzębia Góra; od strony Rozewia;
86: Chłapowo;
87-91: Władysławowo; główna plaża, wzdłuż drewnianego podestu;
92: Chałupy; plaża od północy;
93: Kuźnica; jw.
94: Jastarnia; jw.

oraz dodatkowo 9. lipca, pobyt weekendowy koło Ustki:

95-100: Ustka/Przewłoka; plaże od Ustki na wschód, do głównego zejścia w Przewłoce.

I to tyle… W pierwszych kilka dni Spacerku spotkałem aż 6 osób z wykrywaczami na plażach, wszystkie rano. Stąd nadzieje na znalezienie przesyłek są spore… I to tyle… Prawie… Prawie, bo ledwie wróciłem ze Spacerku… Z ciekawości zajrzałem do skrzynki Sakwy, a tu taka wiadomość:

——————————
„WITAM serdecznie !
Z wykrywaczem szaleje już 3 rok ale na plaży w Międzywodziu byłam pierwszy raz (z racji „zarośniętych pól i lasów ;)) i taka niespodzianka !!! Mieszkam w Wolinie, który znany jest z atrakcyjnych stanowisk – dla poszukiwaczy.
Numerek paczuszki – 16.
Pozdrawiam,
Agnieszka (nazwisko)”
——————————

No i proszę! Taka szybka reakcja. Mail był z 26 czerwca, a więc praktycznie 3 dni po zakopaniu tej paczuszki!!! Oczywiście zaraz odpisaliśmy zwrotnie z podziękowaniami. Zresztą jeszcze raz bardzo dziękujemy Ci za odzew, Agnieszko!

Nie mniejsza radość nastąpiła po kilku następnych dniach, gdy otrzymaliśmy kolejny, zwięzły i konkretny tym razem e-mail:

——————————

„Witam odnalazłem paczuszkę nr 80” (Michał)

——————————

Dzięki, dzięki, dzięki! Mamy nadzieję, że podoba się Wam ten projekt. Gdy przyjdą jeszcze jakieś odzewy od znalazców naszych „letnich przesyłek”, nie omieszkamy oczywiście poinformować Was w kolejnym artykule i podziękować znalazcom.

/Uri/