Nie tak dawno, może kilka miesięcy temu, zaprzyjaźniony z nami kolega Tomasz (uczestnik wielu spotkań wielkopolskiej części stowarzyszenia), podczas spotkania w pewnej miejscowości niedaleko Poznania,  przypadkowo, na powierzchni ziemi znalazł metalowy kolisty przedmiot wielkości, którą można by porównać do dwuzłotówki, ale sporo od niej grubszy. Znalezisko wyglądało na ołowiane i przypominało na pierwszy rzut oka starą, utlenioną plombę towarową. Intuicja Tomka nie pozwoliła mu jednak przejść nad tym faktem do porządku dziennego, tym bardziej, że ryt na „plombie” – literami ułożonymi wokół umiejscowionego centralnie herbu – przypominał nieco z wyglądu stare monety. Dyskutowaliśmy sporo na temat znaleziska snując teorie jego przeznaczenia, z których najbardziej prawdopodobną był odciśnięty w ołowiu stempel, pieczęć.

Jeszcze przed pokazaniem komukolwiek z naukowców, udało się Tomaszowi zidentyfikować herb jako jeden z najstarszych polskich/śląskich herbów szlacheckich Drogosław, ten sam, który widnieje m.in. w herbie Dopiewa (gmina, powiat poznański), ale także wielu innych miejscowości. Przypominał herby uwidocznione tutaj:  [LINK] .
W związku z podejrzeniem, że „plomba” jest jednak dużo cenniejszym znaleziskiem, Tomasz napisał do autora powyżej przywoływanego tekstu, dr Marcina Hlebionka z Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu, który jest specjalistą z dziedziny heraldyki, badał i opisywał m.in. bulle Bolesława Kędzierzawego. Specjalista odpisał potwierdzając, że jest to herb Drogosław i datując artefakt na początek XV w, określając go jako tłok pieczętny ołowiany, którego ryt oparty jest o jedną ze starszych wersji runicznych tego herbu. Pan Hlebionek skontaktował następnie naszego kolegę z Panem Tomaszem Sawickim, archeologiem, dyrektorem Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie (MPPP), dzięki czemu doszło do spotkania i przekazania tłoku oraz rozpoczęcia oficjalnej procedury (zgłoszenie do WKZ).

Tłok nie jest duży, ma około 2,2 cm, więc Pan Tomasz wstępnie zasugerował, że mógł należeć do osoby z lokalnej administracji lub być „wersją podróżną”, sugerowałby to również dość nietrwały materiał, z którego został zrobiony. Aby dokładnie zidentyfikować właściciela pieczęci należałoby odczytać napis na otoku, co nie jest łatwe ze względu na istotną erozję (rysy i niewielkie uszkodzenia oraz utlenienie ołowiu). Muzeum przekazało do badania, konserwacji i opracowania naukowego. Wykonano również kopię tłoku. Sprawa zatem chwilę trwała i w dalszym ciągu oczekiwane jest szersze opracowanie. Pan Tomasz Sawicki pomógł załatwić wszystkie formalności związane z przekazaniem znaleziska, zgłosił sprawę do Powiatowego Konserwatora Zabytków, ponieważ to PKZ może dysponować zabytkiem i w zasadzie zdecydować, gdzie zabytek powinien być zdeponowany. Sprawa trwała kilka miesięcy, po czym ostatecznie PKZ zgodził się aby tłok pozostał własnością MPPP w Gnieźnie. Dopiero po tym oficjalnym potwierdzeniu MPPP mogło rozpocząć badania.

Nasz kolega Tomek, otrzymał oficjalne podziękowanie od gnieźnieńskiego Muzeum oraz deklarację dalszej współpracy. W rozmowie z Tomkiem, pan Tomasz Sawicki  stwierdził, że jak najbardziej wspiera takie inicjatywy i zawsze chętnie pomoże bo „dzięki takim inicjatywom wiele rzeczy może ujrzeć światło dzienne i wzbogacić muzealne zbiory oraz uzupełnić wiedzę”. W oficjalnym piśmie dziękczynnym, jakie otrzymał Tomek napisano: „W związku z oficjalnym włączeniem obiektu do kolekcji Muzeum PPP w Gnieźnie wyrażamy ogromną wdzięczność i składamy serdeczne podziękowanie Panu za niezłomną wolę podarowania tłoka pieczętnego do zbiorów państwowych, w szczególności zaś za to, że zdecydował Pan ofiarować ten cenny zabytek właśnie do Muzeum PPP w Gnieźnie. Obiekt ten znajdzie swoje poczesne miejsce na wystawie stałej naszego muzeum poświęconej początkom Państwa Polskiego, obok XII-wiecznych ołowianych bulli „gnieźnieńskiej” i „kujawskiej”. Jeszcze raz bardzo dziękujemy i zapraszamy do dalszej współpracy z naszą placówką. Komisja Zakupowa Muzealiów Muzeum PPP w Gnieźnie, w uznaniu za obywatelską postawę i przekazanie tłoka pieczętnego z herbem Drogosław do zbiorów muzealnych przyznała Panu nagrodę książkową „Pradzieje Wielkopolski”. Z wyrazami szacunku, Tomasz Sawicki, p.o. Dyrektora MPPP w Gnieźnie”.

Cieszą nas bardzo tego typu przykłady. Wiele cennych przedmiotów, cennych nie ze względu na ich wartość pieniężną lub wagę kruszcu, ale bezcennych z punktu widzenia historii Polski, zalega w prywatnych zbiorach, czasem bez świadomości ich właścicieli co do faktycznego znaczenia danego przedmiotu… Być może razem z bezwartościowymi plombami lub ołowianymi kulkami… Jeśli wydaje się Wam, że posiadacie przedmiot, który swym wyglądem może sugerować, że jest to ważny element polskiej historii, nie wahajcie się przekazać go naukowcom. Przykład Tomka pokazuje, że warto to robić. Gratulujemy Tomaszu i do zobaczenia na „sakwowych” ścieżkach!

Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie zaprasza: http://www.mppp.pl/

PS: W dniu dzisiejszym otrzymaliśmy informację z MPPP, że pieczęć obecnie jest badana i poddawana konserwacji, a za jakiś czas ma być oficjalnie już częścią muzealnej ekspozycji!

/Tomek; Uri/