Antoni Dołęga ps. „Kulawy Antek’’ „ Znicz”, „Pijak”, „Mały Franio”, urodził się 01 maja 1915 r. w Farfaku koło Łukowa (obecnie Łuków, woj. lubelskie) jako syn Jana i Władysławy z domu Cisiak.  W wieku pięciu lat został sierotą. Wdowiec Jan Dołęga ożenił się ponownie z Marianną z domu Król, a na świat przyszło rodzeństwo Antoniego: Kazimierz i Irena. Absolwent szkoły podoficerskiej przy 84 Pułku Piechoty w Pińsku z 1938 roku. W stopniu kaprala uczestniczył w kampanii wrześniowej 1939 r., następnie w konspiracji antyniemieckiej. 01.02.1941 roku ożenił się ze Stanisławą Izdebską.  Gdy przeszedł front 11 września 1944 roku zostaje wcielony w okolicach Trzebieszowa do 17 pułku piechoty, w organizowanej 2 Armii Wojska Polskiego. W LWP Antoni Dołęga był dowódcą plutonu kompanii fizylierów i uczestniczył w walkach do 6 maja 1945 roku, kiedy to wraz z grupą sześciu żołnierzy zdezerterował pod Budziszynem i przedostał się do Łukowa. Tam nawiązał kontakt z oddziałem Henryka Korzeniowskiego „Wrony” oraz z por. Józefem Matuszem ps. ,,Lont’’. Antoni Dołęga ujawnił się w 1947 r., wyjechał w Koszalińskie, ale po krótkim czasie powrócił do Łukowa. Niewątpliwie zaangażowanie Antoniego Dołęgi jako komendanta II Rejonu w Obwodzie Łuków WiN musiało być znaczne, skoro po śmierci jednego z dowódców patrolu Henryka Korzeniowskiego „Wrony”, „Lont” przekazał dowodzenie nad wszystkimi patrolami „Kulawemu Antkowi”.

W grudniu 1951 roku w wyniku choroby umarł por. Józef Matusz, a dowodzenie oddziałem powierzył chorążemu Antoniemu Dołędze ps. ,,Kulawy Antek’’ – komendantowi II Rejonu w Obwodzie WiN Łuków. Oddział powiększył się o kilka osób i liczył 19 osób.

Do grupy „Kulawego Antka” należeli:

Buczyński Leopold, żołnierz patrolu Teodora Szabelskiego ,,Tygrysa’’ z oddziału Antoniego Dołęgi ,,Kulawego Antka’’, aresztowany 18 XII 1954 r. na terenie pow. Łuków.

Ciołek Bolesław – bliski współpracownik ,,Lonta’’ następnie związany z Antonim Dołęgą

Dężuch Julian – żołnierz ,,Lonta’’, a następnie ,,Kulawego Antka’’

Jasiński Józef ,,Pan Polski’’, ,,Junak’’ z Łęcznowoli – w czasie okupacji niemieckiej żołnierz Pogotowia Akcji Specjalnych Narodowych Sił Zbrojnych, następnie w oddziale „Wrony”, później w oddziale ,,Lonta’’ i ,,Kulawego Antka’’, jeden z trzech ostatnich żołnierzy, którzy ujawnili się w 1955 r.

Kędra Edward – aresztowany w 1955 r.

Kołodziejczyk Stanisław – jeden z trzech ostatnich żołnierzy, którzy ujawnili się w 1955 r.

Mościcki Edward ,,Rekin”, ,,Tadek” – poległ w walce z zasadzką KBW – UB w kol. Bystrzyca, pow. Radzyń Podlaski 23 V 1954 r. w wyniku zdrady agenta UB ps.,,Jankowski’’ Bolesława Wierzchowskiego

Palica Bolesław  – żołnierz „Lonta”, a następnie „Kulawego Antka”

Przeździak Tadeusz ,,Blicharz” – jeden z trzech ostatnich żołnierzy, którzy ujawnili się w 1955 r.

Rudnicki Czesław ,,Kat’’  – ranny w walce z grupą operacyjną KBW – UB we wrześniu 1952 r. w kol. Czereśl, pow. Łuków został aresztowany.

Sadowski Jan ,,Iwan”, ,,Wacek” – aresztowany 28 X 1954 r. we wsi Gołąbki, pow. Łuków.

Sawicki Roman ,,Cichy” – poległ w walce z zasadzką KBW – UB w kol. Bystrzyca, pow. Radzyń Podlaski 23 V 1954 r. w wyniku zdrady agenta UB ps.,,Jankowski’’ Bolesława Wierzchowskiego

Skwara Wacław ,,Wilk” – poległ w walce z zasadzką KBW – UB w kol. Bystrzyca, pow. Radzyń Podlaski 23 V 1954 r. w wyniku zdrady agenta UB ps.,,Jankowski’’ Bolesława Wierzchowskiego

Stańczak Edward – poległ w walce z KBW prawdopodobnie w grudniu 1954 r.

Szabelski Teodor ,,Tygrys” – dowódca patrolu w oddziale Antoniego Dołęgi ,,Kulawego Antka”. Aresztowany 18 XII 1954 r. na terenie pow. Łuków.

Szczygielski Ferdynand – do 1952 r. ukrywał się na Lubelszczyźnie, żołnierz ,,Lonta’’, a następnie ,,Kulawego Antka’’

Zalewski Tytus – ukrywał się samodzielnie do 1954 r. we wsi Gołąbki, pow. Łuków.

Żurawski Gerard – aresztowany w marcu 1954 r. na terenie woj. warszawskiego.

Grupa intensywnie działała przeprowadzając akcje zbrojne i likwidując agentów UB. Na uwagę zasługuje bardzo dobrze rozwinięta siatka terenowa, będąca silnym wsparciem dla patroli, które dzięki niej, pomimo licznych obław trwały do końca 1955 r. UB w Łukowie nasiliło działania mające na celu likwidację grupy w 1954 roku. Do walki przeciwko ukrywającym się partyzantom rzucono 2 kompanie z III Brygady KBW oraz nasilono działania agentury, którą kierował w łukowskim PUBP por. Ryszard Trąbka. W wyniku zdrady Bolesława Wierzchowskiego – agenta UB p pseudonimie ,,Jankowski’’- 23.05.1954  r. zginęli Wacław Skwara, Edward Mościcki i Roman Sawicki. Ostatni żołnierze Antoniego Dołęgi ujawnili się w 1955 r. i byli to Tadeusz Przeździak (,,Blicharz’’) Józef Jasiński (,,Pan Polski’’) oraz Stanisław Kołodziejczyk. W konspiracji pozostał już tylko sam „Kulawy Antek”, który choć już nie prowadził żadnych działań zbrojnych, to nie wierzył komunistom i postanowił się ukrywać.

Antoni Dołęga nie opuścił swego terenu. Korzystał z pomocy zaufanych ludzi, mieszkańców okolicznych wiosek, którzy udzielali mu schronienia aż do jego śmierci, która nastąpiła najprawdopodobniej w 1982 r. To co wydawałoby się niewiarygodne, uzupełniają relacje licznych świadków, którzy opowiadają jak z nim rozmawiali, pokazują gdzie się ukrywał, gdzie był przewożony. Jednym z jego pseudonimów był „Kulawy Antoś”, który odnosił się do wypadku, jakiemu uległ podczas kwaterowania w domu Turskich w Rogalach. Prawdopodobnie broń, którą trzymał cały czas w pogotowiu nawet podczas snu, wystrzeliła, raniąc go w obie nogi. Według innej relacji broń wypaliła podczas przejazdu furmanką przez tory kolejowe. Choć w warunkach konspiracyjnych została przeprowadzona operacja przez doktora Studzińskiego z Łukowa, to ,,Kulawy Antek’’ miał już od tamtej pory problemy z poruszaniem się. Podczas przemarszów był przewożony, a z czasem trzeba było jedną z nóg amputować. Swoje miejsce pobytu zmieniał dość często ograniczając maksymalnie informacje dla domowników, o swojej następnej kryjówce, po czym za jakiś czas nieoczekiwanie wracał ponownie. Kazimierz Płudowski (syn żołnierza AK, Zygmunta Płudowskiego ps ,,Jarząbek’’) wspomina ze łzami w oczach moment zakładania protezy starzejącemu się już Antoniemu Dołędze w połowie lat 70 XX w., w miejscu jakże charakterystycznym dla jego wieloletniej konspiracji, na strychu stodoły ,,po założeniu protezy, a były to już czasy kiedy Antoni nie poruszał się prawie w ogóle o własnych siłach obwiązaliśmy go z ojcem  skórzanymi pasami i spuściliśmy ze strychu do podstawionego niżej wozu, po czym odwieźliśmy do następnej kryjówki, sytuacja miała miejsce około 1976 roku.

Świadkowie przekazali szereg informacji z jego codziennego życia, z którego wyłania się niezwykły obraz wiary w to, że nadejdzie Wolna Polska, że przyjdzie jeszcze jego czas. W relacji Pani Zenobii Kisielewskiej-Chorąży Antoni Dołęga otaczany był szacunkiem i mógł liczyć na pomoc wielu rodzin, gdyż legendą do dnia dzisiejszego owiana jest jego przysięga złożona przed ołtarzem na początku Powstania Antykomunistycznego, na wierność Ojczyźnie, II Rzeczpospolitej i że broni nie złoży wrogowi dopóki żyje.

„Kulawy Antek” ukrywał się w domu Wieńczysława Brzozowskiego ps. ,,Szary’’ do 1974 roku, wtedy to Tadeusz Brzozowski odwiózł go wraz z ojcem Wieńczysławem po raz ostatni do jego kolejnej kryjówki. Pan Edmund Krasuski zrelacjonował swój ostatni kontakt z ,,Kulawym Antkiem’’ który miał miejsce w 1976 roku.

Pan Jerzy Płudowski wspomina, że po raz ostatni w zabudowaniach swego Ojca widział Antoniego około 1976 roku, później spotkał ,,Kulawego Antka’’ po raz ostatni z w życiu w 1979 roku. Panowie Marek i Kazimierz Płudowscy wspominali swoje rozmowy z Antonim i to, że prowadził dziennik, w którym opisywał ważniejsze wydarzenia ze swojego życia, ale również na papier przelewał swoje emocje. Szczególnie Panu Kazimierzowi utkwił jeden zapis: „siedemnaście zim spędziłem na sianie, w oborach’’.

Krzysztof Strzelecki w artykule zatytułowanym ,,Wieczny tułacz’’, który ukazał się w Tygodniku Siedleckim w 1993 roku zacytował „Modlitwę o ciągłych przeciwnościach i niepowodzeniach” z którą zapoznał się z kopii pamiętnika „Kulawego Antka”, pozostającej w tamtym czasie w posiadaniu Tadeusza Grochowskiego.

„Modlitwa o ciągłych przeciwnościach i niepowodzeniach”

O Jezu mój,

który uciśnionych i spracowanych wołasz,

biegnę do Ciebie z ufnością,

bo życie moje to jeden ból i zawód;

ta ciągła i bezowocna praca ulżeniu sobie cokolwiek,

a jam jest jako rozbitek zmuszony płynąć pod wodę,

gdy go jej prądy w przeciwną stronę unoszą.

Zmęczyłem się już, o Panie, wyczerpałem siły ciała i duszy,

a to, co w pocie czoła zasiewam,

nie wydaje wcale owocu;

to co przedsiębiorę, na przykry zawód naraża;

to, czego pragnę, ode mnie ucieka;

to co mi wstrętne i ciężkie, stoi przede mną.

Idę w zapasy z swą dolą, aby wracać zraniony, złamany i zniechęcony do walki,

więc ręce mi już opadły

i wołam do Ciebie wraz ze strwożonymi uczniami: ratuj mnie Panie, bo ginę’’

Niezwykle wymownym świadectwem kręgosłupa moralnego i wiary ,,Kulawego Antka’’ są jego prace plastyczne, które zachowały się do dnia dzisiejszego. Przebija przez nie cierpienie Jezusa Chrystusa i siła wiary, która pozwoliła mu trwać w tych warunkach.

W miejscowości Zembry ukrywał się u kościelnego i w tejże miejscowości jeszcze w latach 70-tych XX w. organizowane były dla niego konspiracyjne msze święte.

Z dotychczasowych badań wynika, że korzystał z siatki konspiracyjnej złożonej co najmniej z dwustu osób.

Został pochowany w konspiracyjnych warunkach przez współtowarzyszy broni najprawdopodobniej w 1982 roku w nieznanym miejscu. Obecnie trwają prace mające na celu odnalezienie miejsca spoczynku ostatniego ukrywającego się Żołnierza Wyklętego.

 Ronald Werelich