Nasze relacje zwykle powstają po przeprowadzonych akcjach, tym razem jednak podejmujemy temat, który wymaga wcześniejszego nagłośnienia. W ramach współpracy z Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce podjęliśmy wspólne wysiłki mające na celu odnalezienie mogiły Antoniego Dołęgi – zmarłego w 1982 r. Żołnierza, który do śmierci ukrywał się na terenie gmin Zbuczyn i Trzebieszów.
Antoni Dołęga ps. „ Znicz”, „Pijak”, „Mały Franio”, „Kulawy Antoś” urodził się 01 maja 1915r. w Farfaku koło Łukowa (obecnie Łuków) jako syn Jana i Władysławy z domu Cisiak. W wieku kilku lat zostaje sierotą. Wdowiec Jan Dołęga żeni się ponownie z Marianną z domu Król a na świat przychodzi rodzeństwo Antoniego: Kazimierz i Irena. Uczestnik kampanii wrześniowej 1939r., następnie konspiracji antyniemieckiej. 01.02.1941 ożenił się ze Stanisławą Izdebską. Gdy przeszedł front zostaje wcielony do 17 pułku piechoty, w organizowanej 2 Armii Wojska Polskiego. W czasie formowania jednostka została rozlokowana w okolicach Trzebieszowa. Antoni Dołęga nie mógł się pogodzić z faktem, że tworzona Armia znajduje się pod rozkazami oficerów sowieckich i wraz z grupą innych żołnierzy porzuca jednostkę.

W tej samej grupie znajdował się również Roman Dawicki vel Józef Matusz ps. „Lont”, który przejął dowodzenie nad grupą. Początkowo ukrywali się na terenie gm. Łuków gdzie nawiązali kontakt z Komendą Obwodu WiN „Łuków”. Ich konspiracyjne losy w latach 1944 – 1945 nie są znane. Pierwsze informacje pojawiają się w 1946r. gdy „Lont” zorganizował 18 osobowy oddział zbrojny, który jeszcze w 1946r. przeprowadził co najmniej kilkanaście akcji zbrojnych. Po ogłoszeniu amnestii w 1947r. nastąpiło zahamowanie działań grup partyzanckich. Latem 1947r. „Lont” nie ujawnia się i podejmuje nieudaną próbę wyjazdu zagranicę. W terenie na nowo organizują się oddziały partyzanckie. W grudniu 1947r. wraca „Lont” i odtwarza struktury konspiracyjne. Do śmierci „Lonta” w 1951r. nie wiele wiemy na temat działalności samego Antoniego Dołęgi. Niewątpliwie jego zaangażowanie musiało być znaczne skoro po śmierci jednego z dowódców patrolu Henryka Korzeniowskiego „Wrony”, „Lont” przekazał dowodzenie nad wszystkimi patrolami „Zniczowi”. Pod jego bezpośrednią komendą znaleźli się m.in.:

Mościcki Edward ,,Rekin”, ,,Tadek” poległ w walce z zasadzką KBW – UB w kol. Bystrzyca, pow. Radzyń Podlaski, 23 V 1954r.
Sawicki Roman ,,Cichy” poległ w walce z zasadzką KBW – UB w kol. Bystrzyca pow. Radzyń Podlaski, 23 V 1954 r.
Jasiński Józef ,,Junak”, ,,Pan Polski” ujawnił się w Łukowie w 1955r.
Sadowski Jan ,,Iwan”, ,,Wacek” aresztowany 28 X 1954 r. we wsi Gołąbki, pow. Łuków.
Pod koniec 1951r. gdy ciężko chory „Lont” umiera, Antoni Dołęga przejął dowodzenie nad patrolami działającymi w trzech powiatach.
Do grupy „Znicza” należeli: Buczyński Leopold aresztowany 18 XII 1954 r. na terenie pow. Łuków.Dężuch Julian
Kędra Edward aresztowany w 1955 r.
Kołodziejczyk Stanisław ujawnił się w październiku 1955r. w Łukowie.
Palica Bolesław
Przeździak Tadeusz ,,Blicharz” w konspiracji pozostawał do 1955r.
Rudnicki Czesław ,,Kat ranny w walce z grupą operacyjną KBW – UB we wrześniu 1952 r. w kol. Czereśl, pow. Łuków został aresztowany.
Sadowski Jan ,,Iwan”, ,,Wacek” aresztowany 28 X 1954 r. we wsi Gołąbki, pow. Łuków.
Sawicki Roman ,,Cichy” poległ w walce z zasadzką KBW – UB w kol. Bystrzyca pow. Radzyń Podlaski, 23 V 1954 r.
Skwara Wacław ,,Wilk” dowódca patrolu z oddziału Antoniego Dołęgi ,,Znicza”. Poległ w walce z zasadzką KBW – UB w kol. Bystrzyca, pow. Radzyń Podlaski, 23 V 1954 r.
Stańczak Edward poległ w walce z KBW prawdopodobnie w grudniu 1954 r.
Szabelski Teodor ,,Tygrys” dowódca patrolu w oddziale Antoniego Dołęgi ,,Znicza”. Aresztowany 18 XII 1954 r. na terenie pow. Łuków.
Szczygielski Ferdynand do 1952 r. ukrywał się na Lubelszczyźnie.
Zalewski Tytus ukrywał się samodzielnie do 1954 r. we wsi Gołąbki, pow. Łuków.
Żurawski ,,Gerard aresztowany w marcu 1954 r. na terenie woj. warszawskiego.
Grupa intensywnie działała przeprowadzając akcje zbrojne i likwidując agentów UB. Na uwagę zasługuje bardzo dobrze rozwinięta siatka terenowa będąca silnym wsparciem dla patroli, które dzięki niej, pomimo licznych obław trwały do końca 1955r. Ostatni podkomendni Antoniego Dołęgi ujawnili się w październiku 1955r. byli to: Józef Jasiński „Junak” oraz Stanisław Kołodziejczyk. W Konspiracji pozostał już tylko sam „Znicz”, który choć już nie prowadził żadnych działań zbrojnych to nie wierzył komunistom i postanowił się ukrywać.

Sprawa Antoniego Dołęgi rzuca nowe światło na historię Żołnierzy Wyklętych, którzy po zakończeniu II Wojny Światowej przez wiele lat z bronią w ręku, oraz w inny sposób przeciwstawili się sowieckiej agresji i narzuconemu siłą reżimowi komunistycznemu. Zniesławieni przez „czerwoną” propagandę cierpieli niezasłużone poniżenie – oczerniani, wyłapywani po lasach, mordowani w straszliwych katuszach Polscy Bohaterowie. Nasze pokolenie musi dołożyć wszelkich starań, aby przywrócić im utraconą godność i otoczyć powszechną czcią całego narodu.
Antoni Dołęga ukrywał się przed aparatem represji przez 37 lat. Do 1982 roku „smakował„ powojenną wolność w ukryciu i osamotnieniu licząc na pomoc ludzi dobrej woli.
Dziś z Muzeum w Ostrołęce podejmujemy śledztwo i próbę odnalezienia miejsca pochówku Żołnierza Wyklętego – Antoniego Dołęgi ps. „Znicz”.

Nasze Stowarzyszenie bardzo poważnie zaangażowało się w całe przedsięwzięcie zapewniając sprzęt, ludzi i pomoc przy zgromadzeniu całej dokumentacji potrzebnej do przeprowadzenia akcji.
Mamy prośbę do każdego, kto jest w posiadaniu jakichkolwiek informacji dotyczących Antoniego Dołęgi, aby skontaktował się w tej sprawie z Panem Jackiem Karczewskim dyr. Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce wysyłając wiadomość na adres e-mail biuro@muzeumzolnierzywykletych.pl, lub kontaktując się z panem Ronaldem Werelich pod numerem telefonu – 512 959 347.

Jednocześnie serdecznie zachęcamy do wsparcia finansowego Muzeum poprzez zakup numizmatów dostępnych na stronie internetowej pod adresem – www.muzeumzolnierzywykletych.pl
Za każdy grosz bardzo dziękujemy, to również dzięki ludziom dobrej woli Muzeum Żołnierzy Wyklętych może istnieć i walczyć o przywrócenie dobrego imienia Polskim Bohaterom.
Tym prostym gestem każdy z nas może uczestniczyć w tej szczytnej inicjatywie i tym sposobem oddać hołd Polskim Żołnierzom zaszczutym i zamordowanym przez sowiecki terror.
O postępach całej akcji będziemy jak zawsze informować na bieżąco w kolejnych artykułach.

prospektor/ Jacek/