Zapewne zdarzyło się Wam wielokrotnie w pogodną noc obserwować zjawisko tzw. spadającej gwiazdy. Świecący ślad na nieboskłonie to efekt spalenia się materii kosmicznej w górnych warstwach atmosfery. Najczęściej do naszej atmosfery trafiają ciała wielkości 1mm i masie mniejszej niż 1g. Przelatując przez górną warstwę atmosfery (120-90 km nad powierzchnią Ziemi) z prędkością od kilku do 70 km/s, w wyniku tarcia rozgrzewają się i całkowicie się spalają. Jak szacują naukowcy, w ciągu doby, do naszej atmosfery wnika kilkaset milionów meteoroidów, o łącznej masie kilku ton. Większe meteoroidy mają szansę dotarcia do powierzchni Ziemi i wówczas nazywane są meteorytami.

Najliczniejszą grupę meteorytów stanowią meteoryty kamienne, zbudowane z minerałów krzemianowych. Wśród nich wyróżniamy chondryty, które oprócz minerałów krzemianowych w swym składzie posiadają jeszcze niklonośne żelazo. To, co najbardziej charakterystyczne w chondrytach, to tzw. chondry, czyli kuliste struktury krzemianowe. Oprócz meteorytów kamiennych na naszych polach znaleźć można meteoryty żelazne i znacznie rzadsze meteoryty kamienno-żelazne. My nieco więcej uwagi poświęcimy meteorytom kamiennym.

31 stycznia 1868 r. „Kurier Warszawski” donosił o niecodziennym zjawisku, jakie miało miejsce dzień wcześniej w okolicy Pułtuska. Gazeta informowała o bardzo jasnym świetle trwającym 4-5 s. i przemieszczającym się po niebie od południowego zachodu w kierunku północno-wschodnim. Światło ognistej kuli było tak intensywne, że aż raziło w oczy. Zanim zgasło, dały się słyszeć jakby dwa armatnie wystrzały, po których nastąpiła kanonada przypominająca karabinowe wystrzały. W chwilę później na okoliczne wsie spadł deszcz meteorytów.

Co ciekawe, jest to największy, zarejestrowany na świecie deszcz meteorytów. Obszar spadku meteorytów wyniósł około 127 km², zaś całkowitą masę spadku szacuje się na blisko 9 ton. W sumie na okoliczne pola i zamarzniętą rzekę Narew spadło około 70 000 okazów, największy znaleziony ważył ponad 9 kg (obecnie znajduje się w British Museum w Londynie). Zdecydowaną większość znajdowanych meteorytów pułtuskich stanowią kilkugramowe okazy, zwane grochem pułtuskim.

/ceram/