Od momentu kiedy w końcu listopada dowiedzieliśmy się, że jeszcze w grudniu odbędzie się uroczyste przekazanie odnalezionej w Brzeziu bulli papieskiej (ołowianego odcisku pieczęci), nie mogliśmy się doczekać spotkania w Sandomierzu. Decyzją Konserwatora Zabytków bulla Jana XXIII odkryta przez naszych kolegów podczas poszukiwań w okolicach Opatowa, trafiła do Muzeum Diecezjalnego w Sandomierzu, a konferencja jej poświęcona miała się odbyć w siedzibie tego Muzeum, w „Domu Długosza”, nieopodal sandomierskiej katedry. Dodatkowo, z osobistego punktu widzenia, przyszło mi nareszcie trafić do Sandomierza, gdzie nie byłem nigdy. Biorąc pod uwagę kieleckie korzenie, a także aktywność Sakwy w tym rejonie wydaje się to dość dziwne. Niestety, dotychczas terminy akcji poszukiwawczych oraz odległość z Poznania skutecznie wykluczały mnie z działań na Ziemi Świętokrzyskiej. Tym razem, jak tylko został ustalony termin, data ta na sztywno została umieszczona w moim kalendarzu. 

Przekazanie bulli połączone zostało z prelekcjami naukowymi powiązanymi tematycznie z papieską pieczęcią. Była to także okazja dla nas na zaprezentowanie działalności Stowarzyszenia szerszemu gronu osób związanych ściśle z pielęgnowaniem historii i dziedzictwa Sandomierszczyzny. „Dom Długosza” zrobił na nas wielkie wrażenie. Wspaniałe, wykończone drewnem wnętrza, przepełnione obrazami, rzeźbami i innymi dziełami sztuki, zabytkami, wprowadziły nas w podniosłą atmosferę wydarzenia. Na konferencji zebrało się kilkadziesiąt osób. Osób nieprzypadkowych – reprezentantów muzeów, Urzędu Konserwatora Zabytków, duchowieństwa oraz miłośników Sandomierza i jego historii. Sposób w jaki zgromadzeni odbierali przekazywane treści potwierdzał, że mamy do czynienia z elitarną publicznością, żywo zainteresowana każdym faktem, jaki naukowcy postanowili przekazać na temat bulli.Spotkanie otworzył ks. Andrzej Rusak, dyrektor Muzeum Diecezjalnego, a poprowadził dr Tomisław Giergiel z Instytutu Historii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Jako pierwszy prelegent wystąpił nasz kolega, wiceprezes Stowarzyszenia Sakwa, Dawid Stec. W zwartym wstępie opowiedział zgromadzonym o tym, w jaki sposób Sakwa trafiła do Brzezia, o metodzie porównywania map z różnych okresów historycznych oraz samych badaniach w okolicach Opatowa. Na koniec usłyszeliśmy też ciekawą anegdotę związaną z odkryciem. W czasie gdy w odkrytej w Brzeziu pieczęci specjaliści rozpoznali bullę Jana XXIII, nasi koledzy prowadzili badania w nieopodal leżącym Ptkanowie, gdzie poszukiwali zasypanych podziemi (pisaliśmy o tym na naszej stronie). Gospodarz tamtejszej parafii Św. Idziego użyczył im na nocleg jedno z pomieszczeń, w którym zgromadzony został spory księgozbiór. Jeden z naszych kolegów po zakończeniu prac sięgnął po losowo wybraną książkę i otworzył ją na przypadkowej stronie. Stanął jak wryty i powiedział: „Nie uwierzycie, ale czytam właśnie o Janie XXIII”… Dawid zakończył swe wystąpienie stwierdzeniem, że na pewno nie było to dziełem przypadku – z pewnością Jan XXIII w ten sposób chciał się z jakiegoś powodu przypomnieć.

W części naukowej konferencji usłyszeliśmy kolejno trzy ciekawe wykłady. Pierwszy z nich wygłosił dr Dariusz Wróbel z Instytutu Historii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Przybliżył on słuchaczom tło historyczne europejskich wydarzeń okresu XV w., podczas pontyfikatu Jana XXIII. Podczas wykładu usłyszeliśmy o bullach (pismach papieskich) wydanych przez tego Papieża, skierowanych na ziemie polskie, w tym na Sandomierszczyznę. Nie wykluczone, że to właśnie z jednym z tych pism, o których mówią przekazy historyczne, przywędrowała pod Opatów znaleziona pieczęć. Dr Marek Florek z Sandomierskiej Delegatury WUOZ w Kielcach poprowadził interesujący wykład o Brzeziu i jego właścicielach, w tym także o możliwych związkach tych właścicieli z archiwami kościelnymi, a co za tym idzie z dostępnością do pism papieskich. Przedstawił on również kilka hipotez mówiących o tym, w jaki sposób bulla mogła trafić do Brzezia i w jaki sposób mogła ulec zniszczeniu bądź zgubieniu. Niestety, żadna z hipotez nie może być ostatecznie potwierdzona, ponieważ opiera się na ograniczonej ilości faktów. Po tym wykładzie przyszedł czas na rozmowy kuluarowe prowadzone „przy bulli” wyeksponowanej pięknie w przejrzystej gablocie w formie sześcianu. 

Po przerwie głos zabrał dr Tomisław Giergiel, który zapoznał wszystkich z tajnikami sfragistyki – nauki o pieczęciach – oraz ukazał jak w kolejnych krokach dokonano oznaczenia znaleziska. Publiczność obejrzała prezentację ukazującą podobieństwa pieczęci papieskich, ich stałe elementy i wyróżniki. Obejrzeliśmy również zdjęcia bulli wystawionych przez Jana XXIII, potwierdzające duże podobieństwo do bulli z Brzezia. Znalezisko Sakwy jest ósmą znaną bullą odnalezioną w Polsce, ale pierwszą, która pochodzi z miejscowości, gdzie nie było kościoła! Poprzednie odkrywano z reguły podczas regularnych badań archeologicznych prowadzonych w tak znanych ośrodkach miejskich jak choćby Kraków (Wawel), Poznań (Ostrów Tumski) czy Gdańsk. Dr Giergiel przedstawił niezbite dowody na to, że pieczęć odnaleziona podczas naszych poszukiwań związana jest z Janem XXIII.  Po tym wykładzie głos zabrał Sekretarz Sakwy, Grzegorz Cetner, który zapoznał zebranych z ideą działania naszego Stowarzyszenia oraz po krótce zaprezentował większość z przeprowadzonych przez nas do tej pory badań i akcji poszukiwawczych – od pierwszych poszukiwań na terenie obozu jenieckiego w Łambinowicach (Opolskie, 2009 r.) po ostatnie odkrycia z 2014 r. 

Był to ostatni punkt programu konferencji, lecz nie ostatni głos w interesującej debacie. Ten należał do profesora Feliksa Kiryka – historyka, rektora Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Krakowie, który jako jedyny zabrał głos spośród zgromadzonych słuchaczy. Swą krótką wypowiedzią na temat Jana XXIII skupił on uwagę uczestników w nie mniejszy sposób niż poprzedni prelegenci, przedstawiając pokrótce zawiłe losy Papieża, który ponoć w młodości był… korsarzem (!) i w swych czasach, również jako Papież, budził nie mało kontrowersji, a w konsekwencji został zmuszony do abdykacji przez Sobór w Konstancji. Dość dodać, że tylko część Europy (w tym Polska) uznawała go za prawowitego następcę Piotrowej Stolicy i że w tym samym czasie kościół posiadał dwóch innych Papieży! Stąd tyle zawirowań wokół Jana XXIII i przyszyta mu etykieta „Antypapież”. Stąd również podwójna „numeracja” Papieży o imieniu Jan i numerze XXIII, ponieważ w dowód nieuznania naszego bohatera (lub antybohatera, w zależności od punktu widzenia), wybrany na Papieża w latach 50. XX w. Angelo Giuseppe Roncalli, przybrał właśnie ponownie imię Jana XXIII, wykreślając jakby z papieskiej listy poprzednika o tym imieniu… Wszystko to zdaje się zawiłe i aż mało prawdopodobne, a dodając fakt, że „antypapież” Jan XXIII piastował swój urząd zaledwie pięć lat – podkreśla to również niecodzienność i wielką przypadkowość znaleziska z Brzezia. Wystąpienie profesora Feliksa Kiryka przyjęte zostało wielkim aplauzem, tym bardziej, że autor wypowiedzi przytoczył niezliczoną ilość szczegółów z życia Jana XXIII, jednocześnie podkreślając, że na spotkanie w „Domu Długosza” nie miał kiedy się przygotować. To wzbudziło nasz wielki szacunek dla rozległej wiedzy profesora. Feliks Kiryk to doktor Honoris Causa uczelni polskich i zagranicznych. Jest autorem wielu prac z epoki średniowiecza. To także Honorowy Obywatel Miasta Sandomierza. 

Spotkanie skończyło się wręczeniem przez ks. Andrzej Rusak, dyrektora Muzeum Diecezjalnego 

pamiątkowych książek i albumów członkom Sakwy, za co bardzo dziękujemy. Po części oficjalnej 

mieliśmy jeszcze czas na interesujące rozmowy na temat bulli, a także na temat wspomnianego wyżej Ptkanowa, w którym prowadzimy badania, ponieważ okazało się, że wśród uczestników byli także księża związani z tą parafią. Na koniec uwieczniliśmy ten uroczysty moment zbiorową fotografią przy kasetce z bullą.

Wydarzenia jak to są dla nas bardzo ważne. Nic bowiem – oprócz samych poszukiwań – nie cieszy nas bardziej jak ich końcowy efekt. Wspaniałe znalezisko zostało uchronione od zapomnienia i trafiło do kolejnego Muzeum. Poznaliśmy także ciekawe osoby, którym tak jak nam, los zabytków nie jest obojętny. Dzięki wykładom naukowców poszerzyliśmy natomiast naszą wiedzę i nawiązaliśmy wartościowe kontakty. Dziękujemy wszystkim osobom zaangażowanym w organizację konferencji, a także w badania nad bullą Jana XXIII. Dziękujemy także zebranym za to, że znaleźli czas na spędzenie kilku godzin w „Domu Długosza”. Dal nas był to jeden z najważniejszych dni w 2014 roku, a także jeden z najważniejszych na tle całej działalności „Sakwy”.Popołudnie spędziliśmy na podziwianiu sandomierskiego starego miasta oraz na obradach przy stole, poświęconych zbliżającemu się dniu składania do Krajowego Rejestru Sądowego wniosku o wpisanie Sakwy do rejestru organizacji pożytku publicznego (OPP). Na marginesie… Rozemocjonowany spotkaniem w „Domu Długosza” Dawid przez przypadek zabrał z restauracji kartę menu i paradował z nią jak z ministerialną teczką po starym rynku (foto poniżej; karta została zwrócona). O OPP, jak i o zwiedzaniu Sandomierskiego Muzeum, gdzie wybraliśmy się na drugi dzień, napiszemy niedługo w osobnych materiałach.

/Uri/