Co kryje ratusz w Kargowej? Z takim pytaniem zjechaliśmy dziś do tego niewielkiego, ale uroczego miasteczka z wielu stron Polski. Powodem naszego zainteresowania Kargową, a konkretnie tutejszym ratuszem, była relacja, do której dotarł nasz kolega, Michał Antczak. Jak to w przypadku naszego hobby bywa, zupełnie przypadkowo, trafił on na ślad informacji, której możliwość zweryfikowania ostatnimi dniami ścierała nam sen z powiek. Po nitce do kłębka udało się dotrzeć do osoby, która z przedmiotem sprawy związana jest bezpośrednio, a więc do naocznego świadka… O co zatem chodzi? Otóż, świadek, mieszkaniec Kargowej, Pan Julian Nowicki, przekazał nam relację, według której, pod budynkiem ratusza znajduje się nieznane dzisiaj nikomu pomieszczenie, a w nim szczątki ludzkie kilku osób, które najprawdopodobniej zostały zamknięte w lochu żywe, przykute do ścian, a więc zesłane w ten sposób na głodową, tragiczną śmierć. Podobno chodzi o kilku żołnierzy z Armii Napoleona, którzy w ten sposób zostali ukarani za dezercję. Pan Julian, w latach 60. XX w., jako młody człowiek, brał czynny udział w remoncie ratusza jako murarz. Przed tym okresem kargowski ratusz był budynkiem przejezdnym z bramami od wschodu i zachodu, a na jego mały dziedziniec mógł swobodnie wjechać wóz konny. Taki sam, jakie w licznych ujęciach pokazują stare pocztówki z Kargowej. Dziś można kilka z tych historycznych ujęć zobaczyć na rynku, w pobliżu ratusza, ponieważ zostały one umieszczone w oknach pobliskiego budynku w postaci wielkogabarytowych wydruków starych zdjęć. Podczas wspomnianego remontu bramy zostały jednak zamurowane, a ich przestrzeń obecnie stanowi wnętrze ratusza – mieszczą się tam pokoje urzędników, a zamiast wozów konnych dookoła pełno samochodów, tym bardziej, że zjechaliśmy do Kargowej akurat podczas lokalnego bazaru.

Pan Nowicki, z uśmiechem przywitał nas na rynku, gdzie spotkaliśmy się wszyscy po podróży, by omówić podstawowe fakty, o których do tej pory wiemy. Nasz świadek pokazał na zachodniej ścianie budynku dokładne miejsce, w którym była dawna brama i opowiedział o swoim odkryciu. Wynika z tej relacji, że poszukiwane pomieszczenie jest pod poziomem ziemi, a dokładnie pod jednym z biurowych pokoi ratusza. Pan Julian opowiadał o nim tak, jakby wyszedł z rzeczonego lochu nie dalej niż wczoraj. Nie ma wątpliwości, że zapamiętał to miejsce bardzo dobrze. Przeszliśmy zatem do wnętrza, gdzie zaczęliśmy przyglądać się konstrukcji budynku, który od tamtych czasów przeszedł już oczywiście kolejne modernizacje i dziś promienieje świetnością ostatniej rewaloryzacji. Bez trudu odnaleźliśmy miejsce odpowiadające opisom Pana Juliana. W miejscu, gdzie dawniej był przejazd, obecnie stoją schody prowadzące na pierwsze piętro. Bezpośrednio zaś nad domniemanym miejscem lochu usytuowane są pomieszczenia biurowe. Obejrzeliśmy jedno z nich – to które z usytuowania ścian wydaje się najbardziej prawdopodobnym. To znaczy – pod którym należałoby szukać rzeczonego lochu. Ucieszył nas jeden fakt. Pomimo, że cały budynek został wyremontowany, a podłogi wyłożone zostały płytkami, akurat to pomieszczenie posiada wciąż drewnianą podłogę rodem z lat powojennych oraz przykrywającą ją wykładzinę. To dobra wiadomość, ponieważ w przypadku wykonywania testowego odwiertu nie trzeba będzie ingerować w efekty świeżo wykonanych prac remontowych. Nie ma bowiem innej drogi do pomieszczenia, o którym tyle już słyszeliśmy – tylko przez strop. Nie istnieją bowiem żadne inne piwnice przylegające do podziemi w tej części budowli. Ten fakt również przykuł naszą uwagę, ale być może o tym opowiemy kiedy indziej…

Jako że zjawili się przedstawiciele mediów (TVP Gorzów Wlkp. oraz Radio Zachód), odbyły się rozmowy z mediami, wywiadu udzielił świadek i członkowie Sakwy. Przywitał nas Burmistrz Kargowej, Pan Sebastian Ciemnoczołowski, po czym przeszliśmy na rozmowy do sali posiedzeń na piętrze. Po chwili dołączyli do nas również przedstawiciele Wojewódzkiego Urzędu ochrony Zabytków z Zielonej Góry, więc mogliśmy rozpocząć rozmowę o ewentualnych badaniach…

Rozmowy rozpoczęły się ponownie od przypomnienia w sposób skrótowy relacji przez Pana Juliana Nowickiego. Przysłuchiwali się jej: Zastępca Burmistrza Kargowej, Pan Krzysztof Woziński, Sekretarz, Pani Teresa Gorzelanna, pracownicy WUOZ, członkowie Sakwy (4 osoby) oraz przedstawiciele mediów. Dzięki reprezentantom konserwatora mogliśmy obejrzeć przywieziony na spotkanie dokument projektowy z rysunkami rzutów budynku z lat 60., w których prowadzony był remont ratusza. Przeanalizowaliśmy rzut piwnic i parteru. Rysunki zdawały się potwierdzać dokładną możliwą lokalizację poszukiwanego lochu. Rozmowy zeszły zatem na możliwość dokonania w dniu dzisiejszym próbnego odwiertu, dzięki któremu można byłoby stwierdzić obecność pomieszczenia i ewentualnej jego „zawartości”. Michał, nasz kolega pilotujący projekt od samego jego początku, przygotował do tego celu specjalne narzędzia, które na zasadzie kamery-endoskopu oraz niezależnej anteny z oświetleniem pozwoliłyby zajrzeć tym „elektronicznym okiem” pod podłogę biura. By móc tego dokonać, w rozmowach z konserwatorem, poprzedzających dzisiejsze spotkanie, poruszaliśmy plan wykonania dwóch punktowych odwiertów w podłodze/stropie, a przez uzyskane otwory wprowadzenia kamery i oświetlenia…

 

W wyniku dyskusji zdecydowano jednak, że same odwierty wykonane zostaną w terminie późniejszym, po sformalizowaniu sprawy. Ze względu na funkcjonowanie biura zlokalizowanego w pomieszczeniu, gdzie prowadzone byłyby prace, a także na konieczność zabezpieczenia ich wyposażenia, przedstawiciele miasta zasugerowali, by ustalić z wyprzedzeniem dogodny dla takich prac termin, uwzględniający również konieczność prowadzenia prac poza godzinami pracy urzędników. Ponadto ustaliliśmy, że w sposób formalny wystąpimy do Urzędu Miasta o pozwolenie na wykonanie prac poszukiwawczych, a po uzyskaniu zgody, także do WKZ w Zielonej Górze. Zastępca Burmistrza Kargowej, Pan Krzysztof Woziński, zapewnił nas, że popiera pomysł wykonania badań i z całą pewnością udzieli pozwolenia na ich przeprowadzenie po dopełnieniu formalnej procedury oraz że poleci przeprowadzenie tych prac pod nadzorem WUOZ przez nasze Stowarzyszenie.

Po rozmowach przeszliśmy wszyscy do części piwnic znajdujących się po frontowej części ratusza. Obejrzeliśmy rodzaje sklepień i ścian, przyjrzeliśmy się konstrukcji pomieszczeń i korytarzy. Ich konstrukcja i solidne wykonanie pozwala sądzić, że być może także i w pozostałej części podziemi znajdują się jeszcze inne pomieszczenia. Rysunek inwentaryzacyjny piwnic zaskakuje bowiem wielką „białą plamą” w zachodniej części, miedzy innymi obejmującej miejsce poszukiwań. Po wizji pomieszczeń udaliśmy się raz jeszcze do sali sesyjnej, gdzie ponownie zagłębiliśmy się w detale rysunków technicznych, a następnie podjęliśmy ostateczne decyzje o kolejnych krokach, jakie musimy podjąć.

 

W przyszły poniedziałek wysłane zostaną przez Stowarzyszenie Sakwa wnioski o pozwolenie na przeprowadzenie prac, skierowane do UM w Kargowej i WUOZ w Zielonej Górze, wraz z opisem rodzaju i zakresu badań, jakie chcielibyśmy przeprowadzić. Wszystkie zainteresowane strony ustaliły, że nie ma podstaw by sprawa ta musiała długo oczekiwać na decyzje, co daje nam nadzieję, że do Kargowej wrócimy bardzo szybko.

Na koniec spotkania Zastępca Burmistrza Kargowej, Pan Krzysztof Woziński, wręczył nam książkę opisującą wspomnienia z Kargowej, będące zapisem przekazów tutejszych mieszkańców . To cenna pozycja, która na pewno dostarczy nam kolejnych ciekawych informacji o tych okolicach. Od Pani Sekretarz otrzymaliśmy kopie rysunków – rzutów budynku, które pozwolą nam na dalsze prace koncepcyjne dotyczące potencjalnych pomieszczeń, jakie mogą znajdować się pod ratuszem. Z pracownikami WUOZ obejrzeliśmy raz jeszcze od zewnątrz ścianę, po którą powinno znajdować się tajemne pomieszczenie. Obszar potencjalnych badań nie jest wielki, toteż jesteśmy przekonani, że zaplanowana przez nas metoda dotarcia pod podłogi biurowych pomieszczeń może przynieść skutek.

O kolejnym etapie prac poinformujemy wkrótce na naszej stronie. Tymczasem zapraszamy do obejrzenia reportażu TVP Gorzów Wlkp. z dzisiejszych prac, a także wysłuchania felietonu przygotowanego przez reportera Radia Zachód: