Badania prowadzone w kamienicy z przełomu XIX/XX w.

(Opatów; styczeń 2010 r.)

Na początku roku, do jednego z członków stowarzyszenia zgłosił się nowy właściciel starej kamienicy, z prośbą zbadania budynku sprzętem elektronicznym i rzucenia fachowym okiem tu i ówdzie. Ze względu na to, że budynek nie jest wciągnięty na listę zabytków, i właściciel był z nami, w ciągu paru dni zjawiliśmy się na miejscu, gdzie z zapałem przystąpiliśmy do działania.

Budynek jest w niezłym stanie, a w jego wnętrzu panuje stuletni klimat. Zaczęliśmy od ogólnych oględzin pomieszczeń, które sprawiały wrażenie, jakby chciały nam coś opowiedzieć. Uczucie to towarzyszyło nam przez cały czas spędzony w kamienicy. Weszliśmy na piętro starymi, wysłużonymi schodami, z masywną poręczą, które są mocno zmęczone, ale jeszcze pewnie wiodą gości na górę.

1_dom
W pomieszczeniach na piętrze znajdują się stare piece kaflowe, niestety niektóre z nich zostały rozebrane przez zbieraczy złomu . Wiele z pokoi jest w bardzo dobrym stanie, gdzieniegdzie wiszą nawet pozostawione stare obrazki.

2_schody

Zajrzeliśmy na poddasze. Jest to miejsce w którym historia zatrzymała się wiele lat temu – próchniejące drewno, gliniane wypełnienia ścian i wszelkie rupiecie zbierane przez dziesięciolecia przez poprzednich właścicieli tworzą jakby inną rzeczywistość.

3_piec

W pewnym momencie przy drzwiach wejściowych dostrzegamy przybity do futryny papierowy zwitek. Ciśnienie skacze nam do maksimum. Widać, że ktoś zadał sobie wiele trudu aby zamaskować to coś pod warstwą tynku, który oderwał się odsłaniając zawiniątko naszym oczom.

6_zwitek

Ostrożnie wyplątujemy zwitek ze starych gwoździ, które nie chcą nam go oddać. Idziemy do drugiego pomieszczenia, gdzie z trudem udaje nam się rozwinąć pergamin z hebrajskim pismem.

7_pismohebr

Od razu zrodziło się w naszych głowach pytanie, dlaczego to pismo było tak cenne, że zadano sobie tyle trudu aby je schować? Po przetłumaczeniu pisma przez tłumacza przysięgłego języka hebrajskiego, dowiedzieliśmy się później, że… nie jest to bynajmniej informacja o żadnym ukryciu. Tekst okazał się znaną modlitwą żydowską*. Czasu mieliśmy coraz mniej, a zostały jeszcze do zbadania piwnice. Zabieramy papierowe znalezisko i schodzimy do podziemi. Piwnice są magiczne, żyje w nich podobno stworzenie, które jakiś czas temu zaatakowało żonę właściciela, więc idziemy tak, jak byśmy mieli z podziemi już nie wrócić. Pomieszczenia podziemne są okazałe, wydają się wychodzić poza budynek, jest tam wiele poziomów i wiele pomieszczeń, na pewno jest to ciekawy obszar do badania elektronicznego.

4_kredens

Po paru godzinach spędzonych w kamienicy nadszedł czas powrotu. Na pewno miejsce, które odwiedziliśmy warto przebadać elektronicznie, myślę więc, że z nadejściem wiosny wrócimy w te wiekowe mury, aby przy pomocy różnego, dostępnego nam sprzętu, sprawdzić co takiego kryją być może tajemne kąty starego budynku.

5_sciana

* Tłumaczka poinformowała mnie, że to „najbardziej znana modlitwa żydowska”. Tak naprawdę nie było co tłumaczyć – jest to tekst biblijny (Szema Izrael), który zaczyna sie słowami: Słuchaj Izraelu Bóg jest naszym Panem Bóg jest jedyny (Deut. – czyli księga Powtórzonego Prawa 6:4 – rozdział 6 wers 4) i dalej tekst jest również tekstem biblijnym: Deut 6:5 – 9 – rozdział 6, wersy 5 – 9, oraz kolejny pragraf Deut. 11: 13 – 31 rozdział 11 wersy od 13 do 31).

/Prospektor/